Przepona. Wszystkiemu w poprzek.

Nadszedł czas na przetrawienie tematu największego mięśnia ciała ludzkiego, najważniejszej struktury poprzecznej, podstawowego mięśnia oddechu, emocji i ściany działowej pomiędzy klatką piersiową a jamą brzucha czyli pomiędzy górną częścią człowieka a dolną. 

Przepona jest mięśniem rozpiętym pomiędzy żebrami, łukami żebrowymi a kręgosłupem, z którym łączy się od strony brzucha silnymi łukami. Z centrum ścięgnistym i asymetrycznym ułożeniem (widok od przodu) stanowi tłok, który w mechanice oddechu stanowi pierwszoplanową rolę. Cylindrem jest tu klatka tułów, przepona tłokiem. Opuszczając się ku dołowi w skurczu zasysa powietrze do płuc. Rozkurcz przepony przy wzmożonej aktywności mięśni wydechowych (głównie mięśnie brzucha) wypycha powietrze z dróg oddechowych , co zamyka pojedynczy cykl wdech-wydech.

Na przeponie ułożone jest serce i reaguje ono na stan przepony, jej naprężenie, ruchy. O tym pisałem w artykule o nerwie przeponowym, do którego przeczytania zapraszam.

Przepona jest największą strukturą poprzeczną ciała. Co to oznacza?

Stojąc poprzecznie względem osi długiej ciała, ma wpływ na wszelkie sprawy dziejące się zarówno powyżej, jak i poniżej jej poziomu. Przepona rządzi więc tym, co wyprawiają płuca, serce, miednica, kolana, jelita, przysadka z bardzo prostego powodu: to oddech tym rządzi a ona jest siłą oddechu, jego swobodą, płynnością, czytelnością. Przepona regulując głębokość oddechu, ma bezpośredni wpływ na miękkość ciała, elastyczność i mowa tu także o miękkości i elastyczności intelektualnej. Swoboda przepływu powietrza przez człowieka to jego życie, radość, pełnia.

Przepona będąc tak ważnym elementem narządu ruchu oraz narządu reagowania na emocje, ściąga na siebie wiele nieprawidłowości, przez co potrafi zaburzać mnóstwo funkcji ciała. Mięsień ten jest więc elementem układanki lęku, gdy unosi się ku górze na permanentnym wdechu. Lęku, który u różnych ludzi objawi się w różny sposób choćby tzw. klatką dyrektorską czyli taką, którą wielu pręży, jak koguty, by pokazać, jacy to silni i niezłomni są a w rzeczywistości wypełnieni są obawami, lękiem, paniką przed zdemaskowaniem wręcz. Przepona przechodzi w stan permanentnego nadmiernego skurczu u dzieci, którym zabraniano płakać z tych czy innych względów. Skoro płacz, czyli prosta dziecięca komunikacja, nie przynosi efektu, wstrzymajmy na siłę naturalny odruch i zadziałajmy wbrew logice ciała. Taki człowiek rosnąć, nie będzie płakał, będzie chował emocje za żelazną kurtyną naprężonej przepony, gdyż ich wyrażanie nie ma w jego rozumieniu najmniejszego sensu. Nie przynosi efektu, nie jest drogą komunikacji. Mam wrażenie, że wiele dzieci, które wychowuje się w tzw. zimnym chowie, nadal częstym i pokutującym wokół nas (choćby zostawianie płaczącego dziecka w pokoju, by zasnęło), pójdzie w świat z taką właśnie przeponą i tego następstwami. Przepona napinając się, zabiera swobodę pracy choćby struktur, które przez nią przechodzą: przełyk, aorta, nerwy docierające poniżej jej poziomu. Sąsiedztwo wątroby, żołądka to przecież możliwość oddziaływania także na te organy, a wiadomo jest, jak wiele osób cierpi z powodu dolegliwości brzucha, nie mogąc dotrzeć do rzeczywistych przyczyn. O tych czynnościowych ze strony przepony choćby zazwyczaj się nie wspomina…

Przepona rządzi. Przepona jest królową ciała ludzkiego. Dopiero po niej wkraczają na scenę jej ministrowie: mózg, przysadka, serce… Nawet język potoczny przekazuje nam treści, które wiążą rolę przepony z istotą życia: „pierwszy oddech”, „ostatnie tchnienie”, „wstrzymać oddech”, „westchnienie ulgi” itd. Życie otwiera się i zamyka oddechem.

Jak zawsze dobrego oddechu uczą nas dzieci. One umieją płakać bez ograniczenia, pełnią siebie, brzuchem, który aż podskakuje od skurczów przepony, zaszlochiwać się wręcz. One umieją się śmiać aż do utraty tchu wręcz, do łez, do skurczu brzucha. One umieją krzyczeć tak, iż głos wydobywają z samego dołu ciała, ze stóp (oj, nie jest to społecznie akceptowane, oj nie jest). One śpiąc, oddychają spokojnie, bez żadnych faz zatrzymanego oddechu. Po raz kolejny patrzmy na nie, by zrozumieć, czym jest dobry i zdrowy oddech.

Przepony nie widać, ale przepona także potrafi boleć. Jak każdy mięsień potrafi trwać w swoim nadskurczu oraz przenosić podrażnienia na swoje przyczepy. Począwszy od przyczepów na wewnętrznej stronie żeber a więc przy podrażnieniu dających bóle rzutowane na jamę brzucha po przyczepy do kręgosłupa, przejścia piersiowo – lędźwiowego, gdzie przepona potrafi brać czynny udział w tworzeniu dolegliwości okołokręgosłupowych, drażnić mięsień biodrowo – lędźwiowy czy czworoboczny lędźwi, blokować odnośne segmenty tudzież/i stanowić pomost przenoszący nieprawidłowośći czynnościowe ku górze lub dołowi, w zależności od umiejscowienia źródła. Przepona zazwyczaj współtworzy wiele schorzeń, z czego nie zdajemy sobie sprawy. Uczestniczy w tworzeniu łańcuchów patologicznych w ciele i to bez względu na położenie objawów. Jest niejednokrotnie kamieniem, który wyjęty spod sterty innych, powoduje zawalenie się konstrukcji zwanej chorobą.

Najzabawniejszym (choć to zapewne jest względne) chyba efektem nieprawidłowej pracy przepony jest czkawka, czyli gwałtowne jej skurcze przy odbieraniu gwałtownych pobudzeń z nerwu przeponowego. Gwałtownie zaciągane powietrze, wnikając w drogi oddechowe, przechodzi przez głośnię i tam powstaje ten charakterystyczny dźwięk. Przyczyn powstawania czkawki jest ponoć wiele, nie chcę o nich mówić, bo nie wiem nic na ten temat. Jedyne, co wiem, to prosta metoda opanowania tego kłopotu poprzez ucisk nerwu przeponowego względem obojczyka na jego przebiegu przez mięśnie pochyłe przednie. To działa 🙂

Słowo na zakończenie: dbajmy o oddech, jego wolność, płynność, siłę, swobodę, dajmy mu powietrze, śpiew, śmiech, krzyk, mruczando, dajmy mu dobroć swojego starania o sedno życia.

 

(dla małego Łukasza, który od 2 tygodni pracuje przeponą ku radości swojej mamy Izy Kowalskiej :))

Advantages of seiza and shikko - in the eyes of a physio.
Dźwięki i kolory a leczenie??? Czemu nie...