Dźwięki i kolory a leczenie??? Czemu nie…

Od wieków ludzie zastanawiali się i nadal to czynią, czy i jaki wpływ na zdrowie posiadają kolory. Wiemy przecież, że niektóre barwy wpływają kojąco na nasz stan, niektóre pobudzająco, niektóre wręcz drażniąco. Połączone z dźwiękami, potrafią ze zwielokrotnioną mocą wywierac swój wpływ. Ten dobry, jak i ten zły.

Okazuje się także, iż określone tony można połączyć z określonymi kolorami, co tworzy właśnie te zwielokrotnienia.

Przedstawiam poniżej propozycje takiego zestawienia.

dźwięk kolor atrybut wpływ leczniczy

do / c czerwony witalność krwiobieg, ciśnienie krwi, przeziębienia

siła życia

re / d pomarańczowykreatywność mięśnie, reprodukcja, odtruwanie, harmonia

zasoby emocjonalna, seksualność

energetyczne

seksualność

mi / e żółty inspiracja, trawienie, bóle glowy, nadnercza, zaparcia,

intelekt,  rozwolnienia

mądrość,

fa / f zielony miłość / problemy z sercem, płucami, wrzodami, 

uzdrowienia, nadmiernym napięciem, schorzenia krążenia

równowaga,

sol / g błękit relaksacja,  gardlo, gorączka, astma, płuca, tarczyca

ochładzanie,

spowalnianie

la / a indygo tzw. trzecie oko oczyszczanie krwi, obsesje, zatoki, bóle głowy,

duchowość,  stany poudarowe,

jasnowidzenie

si / h fiolet świadomość kojący nerwowość, stres, zmieszanie, bezsenność

inspiracja problemy szkieletowe

do / c purpura łączność,  budowanie światła w ciele, klucz do wypalania duszy z negatywnych wzorców myślowych, które niszczą materią,  prawidłowe funkcje organizmu stanowiąc dla  z sednem niego niszczycielskie schematy duchowości. 

Ciekawe jest, iż w zestawieniu nie ma czerni, gdyż czerń jest barwą śmierci, a ona juz nie ma wpływu na stan zdrowia człowieka ani na jego życie.

Przypisanie dźwięków do kolorów nie jest zapewne przypadkowe. Nie idzie tu jednak o to, by leczyć ludzi farbkami, choć może i to jest metoda :-). Chodzi raczej o mozliwość wpływania na dynamizowanie procesów zdrowienia lub/i utrzymywania równowagi przy wsparciu danego pasma barw i dźwięków.

Oddanie się otoczeniu okreslonej barwy tudzież ubiorom, ktore są nam najbliżej, wejście w tonację związaną z danym dźwiekiem wiodącym, nawet (nie wiem, dlaczego użyłem tego słowa) wyśpiewywanie z siebie danego brzmienia, wpływa bez watpienia na to, jacy jesteśmy, jak się czujemy i jakie tworzymy o sobie (w sobie) przekonania. To decyduje o naszym samopoczuciu, myśleniu, czuciu siebie i innych, wrażliwości…

Zastanawiam się, czy należy napisać o unikaniu czarnych ubrań, czarnej bielizny, czerni w otoczeniu. Pozostawię to raczej każdemu z czytających pod rozwagę.

Odszukajcie Drodzy Czytający swój kolor, każdy intuicyjnie go zna, nasycajcie się nim, pomalujcie sobie nim ścianę w domu, ramkę z fotografią dziecka na biurku w pracy, może warto kupić sobie nowe buty w tym kolorze, jakże inne od dotychczasowych, założyć szal lub czapkę, oprawki okularów, cokolwiek, przełamać dotychczasowe wzorce barw we własnym świecie i doznać oczarowania zmianą. Złapmy nutę właściwą swojej barwie i nauczmy sie ją nucić. Rzućmy wyzwanie dotychczasowości na rzecz zmiany. Zmiany, zmiany, zmiany… Najtrudniej zmienić myślenie, a jeszcze trudniej na swój temat !

 

 

Przepona. Wszystkiemu w poprzek.
Nerw przeponowy - pomyłka w nazwie czy świadomy dobór słów?