blodef

Dlaczego gimnastyce korekcyjnej grupowej mówię nie?

A to z prostego powodu: jest ona niecelowa, nieuzasadniona i najogólniej mówiąc – błędna zarówno metodycznie, jak i merytorycznie.

Każda dysfunkcja narządu ruchu diagnozowana u dziecka winna być starannie analizowana i – jeśli takowa konieczność zachodzi – korygowana poprzez odpowiednie ćwiczenia, przemodelowanie nawyków ruchowych tudzież inne czynności, które podejmowane są w porozumieniu ze środowiskiem dziecka. Ćwiczenia proponowane przez terapeutę winny być wykonywane starannie, regularnie a zmiany w dziecku monitorowane na tyle stale, by móc wychwytywać najmniejsze wręcz reakcje na zadaną pracę. Ćwiczenia mają za zwyczaj charakter bardzo celowany na daną dolegliwość, która może i wygląda jak ta, którą ma dziecko sąsiadów, ale jej przyczyny i przebieg mają całkowicie odrębny rytm, gdyż dotyczą odrębnego organizmu.

Dlatego właśnie wrzucanie dzieci do jednej grupy „no bo sobie poćwiczą” jest głupotą. Nie poćwiczą sobie. Pomęczą się, a na efekty tych wysiłków nie ma chyba zbyt co liczyć. Tym bardziej obecnie, gdzie powszechnie uczy się dzieci ignorancji do poleceń i braku zwyczajnej dyscypliny. Nie można w grupie ćwiczyć dzieci ze skoliozami, bo każda z nich zaczyna się i kończy w innym miejscu, bo jedna będzie z krzywizną pierwotną na poziomie L2 a inna C3 i co wtedy? Bo dzieci z płaskimi stopami nie mają co robić w grupie z dziećmi z chorobą Scheuermana a takowe grupy są przecież powszechnością. No bo to korektywa.

Niedługo rozpoczynają się zajęcia szkolne / przedszkolne i z pewnością pojawi się grupa „terapeutów korektywy”, którzy będą namawiali rodziców na przysyłanie do nich swoich pociech, no bo należy je już już natychmiast i jeśli nie to siódma plaga egipska. Proszę, pomyślcie, zanim na taki ruch się zdecydujecie.

Oczywiście podniosą się głosy typu: „mnie tak ćwiczyli i pomogło”. Tylko gratulować z ulgą. Nie uważam jednak, by spędzanie dzieci do pomieszczenia celem przećwiczenia ich na okoliczność różnych wad było względem nich czymś więcej, niż zwyczajnym oszustwem. A tu zaczynamy ocierać się o zwyczajne szkodzenie i to z premedytacją. Idąc za starożytnym primum non nocere proponuję zrezygnować z grupowych zajęć gimnastyki korekcyjnej.

Chyba tyle na ten temat…

Odżywianie, odżywianie...
Koniec urlopu / end of holidays.