Biodra, biodra, biodra..i znów biodra, a długotrwałe siedzenie.

Biodra, biodra i znów biodra. Nie sposób nie wskazać na fakt, iż one, jako jedne z kilku elementów narządu ruchu, niezwykle cierpią z powodu przebywania przez nas w pozycji siedzącej. Dlaczego tak się dzieje i co z tym warto robić?

Biodra stworzono do dużych zakresów ruchu, do ruchu w ogóle oraz do dużej elastyczności. Ich budowa, wielokrotnie na to wskazywałem w tekstach na blogu, umożliwia im znoszenie wielu długotrwałych obciążeń, ale także – jak to we wszystkim – ta zdolność ma swoje granice. Brak w naprzemienności ruchu, stacjonarność napięć i nieelastyczność powodują, iż mięśnie bioder zaczynają wpadać w zasadzkę swojej kurczliwości i siły. Zaczynają się przykurczać i nie robią tego w sposób przypadkowy a zgodnie z pewnym schematem zwanym wzorcem torebkowym. Oznacza to, że obkurczają się one wokoło biodra w sposób sekwencyjny, następowo jeden po drugim, aż stworzą swoistą konstrukcję widoczną jako przykurcz stawu.

Pozycja siedząca spełnia praktycznie wszystkie warunki do tego, by powodować obkurczanie się mięśni wokół biodra – jest bowiem zgięciem biodra i jest rotacją na zewnątrz, co absolutnie wystarczy do rozpoczęcia procesu. Biodro w zgięciu i rotacji zewnętrznej czuje się w pewnym sensie „najwygodniej”, aczkolwiek jest to pozycja nadzwyczaj dla niego zgubna.

Wyliczałem już wielokrotnie potencjalne następstwa nierównowagi i nieelastyczności bioder więc wystarczy sięgnąć do wcześniejszych tekstów o biodrach. Co więc należy robić, by ratować własne biodra przed niepotrzebnymi problemami?

Warto znać ich anatomię, choćby pobieżnie. Warto znać charakterystykę mięśni, które je otaczają. Warto wiedzieć, co powoduje ich reaktywność. Warto znać odpowiedni ćwiczenia, dzięki którym będzie się im zapewniać zdrowie. I po to wszystko – zapraszam wszystkich siedzących 🙂

Biodra potrafią się odegrać za ich złe traktowanie, ale także potrafią z największą wdzięcznością i czułością podziękować za dbanie o nie. Warto…

 

Ręce - symbolika, funkcja i wieloznaczeniowość - trzecia część kursu w SOTO za nami
Festiwal Zdrowia we Wrocławiu - blisko, coraz bliżej...