blodef

Aikido i ręce – w wersji polskiej

 

Ręce działają nieodłącznie z ramionami, więc można stwierdzić, że także wypełniają całą przestrzeń fizyczności w aikido. Z mechanicznego punktu widzenia są złożonym zespołem stawów, mięśni, ścięgien oraz czujników czucia, które działając wspólnie stworzyły niezwykle precyzyjny narząd. Ręce bowiem dotykają, chwytają, rysują, uderzają, ciągną, szczypią, są wszystkim, co wykonuje własnoręcznie człowiek. Dzielimy je z innymi ludźmi oddając je do uścisku na powitanie, obejmujemy nimi nasze dzieci, kładziemy je nimi do snu i głaszczemy ich głowy, by je uspokajać, gramy na pianinie, na skrzypcach, szyjemy, naprawiamy zegarki, trzymamy garnuszki… Ręce idą ręka w rękę z naszą wolą.

Aikido to nasze ręce Są zawsze o krok przed nami “witając” każdy atak, spajają sie z nim I proponują ciału odpowiedzi na to, co zastały. Nasze ki prowadzone jest poprzez końcówki palców. Rękami właśnie kończymy każdą technikę wskazując nimi ostateczny kierunek ruchu (rzutu). To one w pewnym sensie rozszyfrowują naszego uke.

Ręce współpracują ściśle z oczami. To para wspierająca się i wzmacniająca. Kierunek, w który patrzymy wzmacnia siłę działania ciała poprzez taki a nie inny wpływ na mięsnie posturalne.

Ręce są silne, ale jednak bardzo delikatne. Bardzo. Podstawą rąk są nadgarstki, które pracują jak łuki  oparte o skośną podstawę kości przedramienia, na których utrzymywane są przy pomocy krótkich ale wytrzymałych więzadeł pełnych zakończeń nerwowych. By więc dbać o ręce należy dbać o nadgarstki. Przy bolesnym lub niestabilnych nadgarstku nie ma mowy o sprawnym działaniu ręki a więc o jakimkolwiek sensownym aplikowaniu technik aikido. Wiele z technik wymaga blokowania nadgarstków w pozycjach dla nich skrajnych w jednym celu: następnym krokiem będzie już ból, który wymusi na uke ruch, który jest kontynuacją jego ataku a naszego podjęcia techniki obronnej. Najlepszych chyba przykładem jest nikkyo. Nie ma wątpliwości, że ta technika działa bardziej, niż skutecznie, gdy zostanie dobrze zaaplikowana. Działa wystarczająco przekonująco, by iść za tym, czego wymaga…

Rozgrzewając ręce należy poświęcić im na tyle dużo uwagi, by stopniowo przygotowywać je do ćwiczeń. Wejście do dojo i podjęcie ćwiczeń bez przygotowania jest po prostu głupie i generuje urazy, które mogą trwać latami. A nie jest prosto wyleczyć nadgarstki ponieważ są tak nieodłączną częścią naszego codziennego życia, że trudno je „wyłączyć” z niego choćby na jakiś czas.

Przypatrzmy się palcom: są maleńkie w porównaniu z innymi częściami ciała. A przypomnijmy sobie, co już musiały wykonać w życiu: podnosiły ciężary, pracowały śrubokrętem, młotkiem, pisały na maszynie, przyjęły już całkiem sporo chwytów w sankyo…  Palce są zbudowane tak, by podołać obciążeniom zewnętrznym ale trzeba mieć na uwadze fakt, iż mają nam służyć do końca życia. Bez dobrze działających rąk nie będziemy w stanie nawet sami się obsłużyć w naszych złotych latach. O tym warto pamiętać.

Ręka ułozona w spoczynku pozostaje w tzw pozycji roboczej czyli dloniowa jej część skierowana jest ku dolowi I lekko ku środkowi I lekko odgięta w nadgarstku w stronę grzbietową. Palce są zgięte. To ułożenie powodowane jest rozkładem napięć mięśniowych wokoło nadgarstka właśnie. Jeśli chcę chwycić przedmiot – prostowniki stabilizują nadgarstek w pozycji wyprostu (odgięcia ku grzbietowej części ręki) umożliwiając tym samym zginaczom rozciągnięcie i zadziałanie poprzez skurcz czyli chwyt. Reka bardzo wyraźnie pokazuje, czym jest płynność pracy antagonistycznych grup mięśniowych. Dlatego też musimy pamiętac o ich elastyczności. I znów rozciąganie, rozciąganie… Praca biurowa czy też inny typ jednostronnego wykorzystywania rąk wymaga od nas nieustannej dbałości o nie.

Ręce są oczami, które widzą to, czego nie widzą oczy. Aikido łączy te drugą „parę oczu” z reszta ciała, by odczytywały zdarzenia w dynamicznej sferze i działały w odpowiedzi na zastane tam sytuacje. Ręce są odbiciem naszego wnętrza. Są w jakimś sensie nami. To, jaką rekę podajemy na powitanie, pozwala wiele o nas powiedzieć. Uczyńmy nasze ręce delikatnymi i silnymi zarazem, stabilnymi i miękkimi.

Parafrazując Klasyka: niech będą, jak woda.

Aikido i barki - wersja polska
Myśl na dziś