Zdjęcia a rzeczywistość

Ciało człowieka ma nieprawdopobne możliwości autoleczenia. Nawet duże zmiany w strukturze nie muszą powodować bólu, a wręcz przeciwnie – pokazują one na trwający latami zazwyczaj proces kompresji tkanek, niszczenia ich naprężeniami wokoło ale także ukazują wyraźnie zdolność do radzenia sobie z tym na poziomie komórkowym wręcz. Ciało ma w swoim interesie pracę na częstotliwościach wzorcowych, jeśli tak to mogę ująć. Radzi sobie w trudnych a nawet bardzo trudnych stanach, byle mu nie przeszkadzać. A leczenie zdjęć niestety nie jest najszczęśliwszą koncepcją terapeutyczną…

 

 Żaden z pacjentów, którego kręgosłup pokazuję na zdjęciach, nie odczuwał dolegliwości z powodu innego, niż podrażnienie więzadła biodrowo – lędźwiowego.

 

 

 

Świątecznie
Po prelekcji w Konstanciskim Domu Kultury...