Wdowi garb / Widow’s hump

O wdowim garmie pisałem już przy okazji typologii zawieszenia emocji w ciele, jak również przy tematyce złości, agresji, zaciskanych zębów oraz lęków.

Dziś pokażę, jak tkanka skórna i podskórna potrafią przeistoczyć się w rzczywistą deformację, niejednokrotnie niezwykle trudną do wyleczenia.

Co ciekawe, obraz kliniczny tego rodzaju, coraz częściej dotyczy nie tylko starych kobiet o tych czy innych rysach osobowości (od czego wzięto nazwę właśnie), ale coraz młodszych kobiet. Nakładają się na siebie nie tylko głeboko wryte w charakter cechy emocjonalności danej osoby, ale także wynikające z nich nawyki postawy, arogancja dla ruchu czy też brak spełnienia w relacji z drugim człowiekiem. Ta mieszanka, drążąca człowieka latami, musi zrobić swoje i przekształcić physis w jakąś karykaturę ciała. A stąd już krok do zmian strukturalnych, które nie poddają się leczeniu odruchowemu a więc są nieleczalne.

Zdjęcie wyraźnie pokazuje pewną wspólnotę napięcia górnej części tulowia oraz rejonu podczaszkowego. One zazwyczaj tworzą parę zjawisk, złączonych łańcuchem patologii.

Czy moje dziecko siedzi poprawnie? Kolejny mit idzie pod nóż
Polecam na nowy tydzień dla zdrowotności ;-)