blodef

Terapia bańką próżniową

Na temat leczenia bańkami powiedziano i napisano już chyba wystarczająco dużo, by nie wdawać się w opis biologicznego mechanizmu działania tego zabiegu na organizm człowieka. Pozostanę jedynie przy własnych obserwacjach dotyczących przydatności tego zabiegu w terapii różorakich schorzeń.

*

1. Dokrwienie: zdecydowanie wymagane dla jakiejkolwiek funkcji czegokolwiek. Bez krwi nie ma życia, a więc i nie ma leczenia. Miejsce objęte patologią (z reguły jest to napięcie) jest niedokrwione i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Wymuszenie przepływu krwi jest swoistym „wybudzaniem” leczonego miejsca ze wszelkimi tego nastepstwami.

2. Rozluźnienie struktur skóry i warstwy podskórnej: ssanie wywołane podciśnieniem bańki „odrywa” skórę od tkanki podskórnej tworząc przestrzeń dla ruchu pomiędzy tymi strukturami, przywraca im prawidłowy ślig względem siebie, który zazwyczaj zanika wskutek podrażnień tkanki. Daje to stany ‚sklejania” się warstw, przez co pojawia się miejscowe unieruchomienie tnaken. Bezruch tego, co powinno się ruszać.

3. Wpływ na „sparowane” narządy: znaczy to tyle, co odruchowe działanie na narządy będące w zasięgu wspólnego unerwienia co dany płat skóry, na którym wykonujemy zabieg.

Wielu z pacjentów opisuje jakby mimowolne ustępowanie dolegliwości, o których nawet nie wspominali w czasie wywiadu czy terapii, gdyż uważali je za nieistotne lub w żadnym razie nie powiązane z problemem, który obecnie leczą.  Ta mimowolność właśnie jest dowodem „wyciągania” organizmu na wyższy poziom wydolności i samoleczenia. Pokazuje, jak wielką siłę potrafi wygenerować prosty zabieg i do jakiej pracy zmobilizować organizm. A o nic innego przecież nie chodzi, jak o maksymalne poszerzenie marginesu tolerancji dla naszego złego siebie samych traktowania, co skutkuje właśnie różnorakimi chorobami.

***

Myśl dnia: „Opowiedz swoim dzieciom o Bogu, miłości, duchowości, o tym, w co wierzysz. Nie narzucaj im rytuałów i zasad. Pozwól im zobaczyć, że ty postępujesz zgodnie ze swoją wiarą, a tedy one dzięki swojej wolności znajdą własną drogą do świata duchowego. Dzieci potrafią wyczuć ból, więc bądź szczery w tej kwestii. Może je to nauczy, że ból jest rzeczą naturalną i że nie trzeba się mu przeciwstawiać, należy raczej pozwolić sobie na swobodne jego wyrażanie.”

Wpis bez tytułu
Poszerzenie okresu realizacji PAKIETU ŚWIĄTECZNEGO 2010.