Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /wp-includes/plugin.php on line 601
Syndrom LBP – Hikari – fizjoterapia
stock-photo-magnifying-glass-on-pile-of-green-puzzle-115589506

Syndrom LBP

Dziś chcę opowiedzieć o zjawisku, które jest częścią rzeczywistości chyba każdego terapeuty, niezależnie od specjalności. Historia zaczyna się od wszystkim znanych słów: „przychodzi Iksiński do lekarza”. I opowiada, co mu dolega najbardziej w tej konkretnej chwili, w momencie, który popchnął go do przyjścia i poproszenia o pomoc, tudzież zwrócenia czyjejś uwagi na swój ból / problem / na siebie. I opowiada, opisuje, niejednokrotnie starając się przytaczać jak najwięcej fachowych nazw zaczerpniętych od innych Iksińskich albo lekarzy, tudzież wcześniej odwiedzanych majsterkowiczów. Wreszcie opowieść staje i pojawia się moment wyczekiwania. Co teraz powie ten naprzeciw?

Istnieją dwie podstawowe drogi rozwiązywania problemu, z którym boryka się Iksiński: „z nosem przy obrazku” oraz „szerokopasmowa”.

Pierwsza wynika po części od oczekiwań Iksińskiego, który w dobie fast foodu, fast newsów, fast reklam, oczekuje na fast efekt, czyli pozbycie się problemu i lecimy dalej w świat. W pierwszej tkwi pokusa, by wykazać się skutecznością działania, zadowolony i skutecznie obsłużony Iksiński to potencjalny reklamodawca, szeptany marketer o wiele skuteczniejszy, niż kolejne sto lajków na portalach społecznościowych. Iksiński otrzymuje „zamówiony towar” w postaci poprawy samopoczucia i może znów czuć się powołany do tego, by ponownie „zarabiać sobie” na dolegliwość, która go ścięła z nóg tudzież powiązaną z nią inną reakcją w innym miejscu ciała. Szybko nie musi równać się tu skutecznie wbrew pozorom…Ta właśnie nie przewiduje niczego poza doraźnym usuwaniem skutków zaniedbań i „ratowania, co jeszcze się da”. Na potrzeby tego artykułu wyknułem nazwę LBP sydrom – The Lack Of Big Picture Syndrome (Syndrom Braku Szerokiego Spojrzenia). Jakże charakterystyczny dla naszych czasów, w których o wiele bardziej ceni się doskokowość działań, krótkoplanowość, swoiste zrywy bez kontynuacji i pozory tego, co może odnieść skutek długofalowy. Zjawisko to dotyka praktycznie wszystkich dziedzin życia od produkcji pralek automatycznych, które mają sie zepsuć po upływie okresu gwarancji, po zamykanie ludziom świadomości ich zdrowia, możliwości wpływania na podtrzymywanie lub / i podnoszenie jego jakości.

Druga wynika bezpośrednio z otwarcia na faktyczną pomoc zainteresowanemu Iksińskiemu w dotarciu do rzeczywistego powodu dolegliwości, od którego zaczęła się ta lawina problemów powodująca w ostateczności objaw, z którym przyszedł. Uzupełnieniem, a może właśnie wstępem do tego rozważania, jest wcześniejszy wpis, który znajdziecie w linku: http://gajowiec.pl/czy-jest-sens-nadawac-nazwy-schorzeniom-czynnosciowym/ . Zdecydowany i otwarty na odszukanie rzeczywistych przyczyn pacjent decyduje się na wzięcie pod lupę objawu, ale i odsuwa się od niego coraz dalej, by Szerokim Spojrzeniem objąć maksymalnie duży obszar własnego życia. Mówię tu o: odżywianiu – pod wzlędem ilościowym i jakościowym, ruchu – pod względem ilościowym i jakościowym oraz przekonań – tak, jak powyżej. W kadr wchodzą także relacje pomiędzy Iksińskim a jego domownikami, najbliższą rodziną macierzystą, bliższą lub dalszą, rodzaj pracy, który wykonuje, sposób odpoczywania, rodzaj książek, które czyta ( o ile w ogóle ), schorzenia, które penetrują lub penetrowały rodzinę itd. Im szerzej spojrzymy, tym więcej wiemy. Im bardziej oddalamy się od bolesnego miejsca, tym więcej szczegółów widać i można w bardziej celowany sposób konstruować narzędzia do terapii, budować myśl, która rozpocznie cały proces leczenia. Jeszcze tylko kilka pytań zadanych ciału i można zaczynać.

Iksiński sam wybiera swoją drogę, ma możliwość sięgania po krótkoterminowość pierwszej lub dużą dynamikę drugiej. Pierwsza wymaga zazwyczaj „zaciśnięcia zębów ” (co też nie wydaje się zbyt dobrym pomysłem}, druga natomiast determinacji i gotowości na przyjęcie tego, co przyiosą zmiany, a tego nigdy nie możemy być pewni. A więc swoisty skok na głęboką i nieznaną wodę, przy czym to zazwyczaj jest niezwykle opłacalne. Podróż w nieznane, nowe horyzonty i nowe doznania, zmiana dotychczasowych przyzwyczajeń, nowe myśli, nawyki, nowy ja. Inny z pewnością. Co warto, a czego nie watrto – każdy wybiera samodzielnie. Trzymam kciuki za pomyslność każdego z wyborów.

Wasz B

stock-photo-magnifying-glass-on-pile-of-green-puzzle-115589506

Alienacja rodzicielska - zaszyfrowane komunikaty
Zapytania znad śniadania - w sam raz na wakacje!
X