Policzyłem dla żartu i aż usiadłem…

Kilka dni temu policzyłem sobie, dla żartu, iż pracując od 94 roku, przyjmując dziennie (średnio) 5 pacjentow dziennie (bywało w szpitalu inaczej, w gabiecie inaczej, no ale ta piatka średnio się może zgadza),

przyjąłem do tego czasu prawie 35 000 osób… i usiadłem z wrażenia.

Podliczając dalej: niech każdy z tych ludzi waży średnio 60 kg, to rachunek jest prosty: 60 kg x 35 000 = 2 100 000 kg!!!

Dla mnie samego są to liczby, które mimo wszystko robią wrażenie…

I oby tak dalej 🙂

ps. a potem się dziwię, że śruby ukręcam 🙂

"Czy przyjmuje pan trudnych pacjentów?"
"Ciało zna prawdę" - słowo o artykule w SENSie