blodef

Nogi a uziemienie osobowości

„Wiek dotyka nóg bardziej, niż jakąkolwiek inną część ciała. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że człowiek jest tylko na tyle młody, na ile młode są jego nogi.”
A. Lowen

*

Twierdzenie powyższe nie jest bezsensownym zdaniem rzuconym w eter, by znów czymś rozniepokoić umysł czytających. Posłużę się fragmentami pozycji A. Lowena Duchowość ciała, do której serdecznie odsyłam. Jest to jedna z najbardziej wartościowych książek, która w sposób mądry i niezwykle jasny wprowadza w zagadnienia duchowości jednostki ludzkiej i powiązania emocjonalności z ciałem. Poniżej umieściłem kila fragmentów, które dotyczą zagadnień związanych z nogami, bólami pleców oraz wartością uziemienia/ugruntowania dla zdrowia.

„Jeśli jakiś system energetyczny jest nieuziemiony, istnieje ryzyko, że wyjątkowo silny ładunek przeciąży is pali system. W podobny sposób jednostki nieuziemione ryzykują, że zostaną pokonane przez silne uczucia, seksualne czy innego rodzaju. Aby tego uniknąć, zmuszone są hamować wszelkie uczucia, bo przeraża je myśl, iż mogłyby zostać przez nie pokonane. W przeciwieństwie do nich, jednostka uziemiona potrafi wytrzymać silne pobudzenie, które doświadczy jako radość i transcendencję.

(…)

Jako stworzenia ziemskie jesteśmy połączeni z ziemią poprzez nogi i stopy. Jeśli to połączenie jest żywe, mówimy, że dana osoba jest uziemiona. Tego samego terminu używa się dla określenia połączenia przewodnika elektrycznego z ziemią dla ochrony obwodu elektrycznego przed przeciążeniem. Gdy mówimy, że dana osoba jest dobrze uziemiona lub że stoi mocno na ziemi, oznacza to, że wie, kim jest i na czym stoi. Być uziemionym – znaczy mieć łączność z podstawowymi realiami życia: ciałem, seksualnością, a także ludźmi, z którymi obcujemy.(…) Niektórzy dorośli, mimo przeżytych lat, nie umieją stanąć na własnych nogach. Brak czucia w nich sprawia, że ich kontakt z ziemią jest czysto mechaniczny. Stół ma nogi, lecz nigdy nie powiemy, że jest uziemiony. Dla niektórych ludzi czucie nóg nie jest na tyle silne, by docierało do ich świadomości, o ile nie koncentrują uwagi na swoim ciele. Nie wystarczy wiedzieć, że stopy dotykają ziemi. Konieczny jest proces energetyczny, gdzie fala pobudzenia płynie w dół przez ciało – do nóg i stóp. Odczucie uziemienia ma miejsce wtedy, gdy fala pobudzenia dociera do ziemi, zmienia kierunek, po czym płynie w górę, jak gdyby ziemia kierowała siłę zwróconą w górę, aby nas utrzymać. Stojąc tak potrafimy świadomie dotrzymać pola przeciwnościom.

(…)

Człowiek może wierzyć, że jest bezpieczny, bo posiada pieniądze, pozycje i rodzinę, lecz jeśli nie jest uziemiony, będzie cierpiał na brak wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa.

(…)

Silne i muskularne nogi mogą wydawać się szczególnie przystosowane do podtrzymywania człowieka, ale nazbyt często działają w sposób zbyt mechaniczny. Takie nogi zdradzają podstawowy brak pewności siebie, który ów rozwój mięśni ma zrekompensować. Podobnie rzecz ma się z nieedostatecznie rozwiniętymi nogami, w kontraście z silnymi i szerokimi barkami. Obawiając się podświadomie upadku lub pozostania w tyle za innymi, osoby takie podtrzymują się na ramionach, zamiast szukac oparcia na ziemi. Taka postawa wywiera na ciało ogromną presję, utrwalając w ten sposób leżącą u jej podstaw niepewność.

(…)

Podstawowe poczucie bezpieczeństwa jest zdeterminowane rzez wczesną relację z matką. Doświadczenia pozytywne – czuła opieka, oparcie, tkliwość, aprobata – pozostawiają ciało dziecka w stanie miękkim, naturalnym i wdzięcznym. Dziecko doświadcza swego ciała jako źródła radości i przyjemności, utożsamia się z nim i odczuwa łączność ze swą naturą zwierzęcą. Gdy dziecko odczuwa brak miłości ze strony matki, jego ciało robi się sztywne. Usztywnienie jest reakcją na fizyczne zimno, jak i na chłód emocjonalny. Oziębłość ze strony matki osłabia u dziecka poczucie bezpieczeństwa przez zerwanie łącznośći z jego pierwotną rzeczywistością. Matka jest naszą osobistą ziemią, tak samo jak ziemi ajest naszą uniwersalną matką. Każda niepewność, jaką dzieck oodczuwa w stosunkach z matką, znajdzie odbicie w strukturze jego ciała. Będzie napinało przeponę, wstrzymywało oddech i unosiło barki ze strachu. Jeśli niepewność odłoży się w strukturze ciała, wpadnie ono w błędne koło, będzie odczuwało brak pewnośći długo po tym, jak przestanie być zależne od matki.

(…)

Człowiek może wierzyć, że jest bezpieczny, bo posiada pieniądze, pozycje i rodzinę, lecz jeśli nie jest uziemiony, będzie cierpiał na brak wewnętrznego poczcucia bezpieczeństwa.

(…)

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy , że psychiczne stresy powodują w ciele takie same naprężenia, co siły fizyczne. Blokując kolana, aby znieść te przeciążenia, narażamy dolne partie kręgosłupa na poważne uszkodzenia.

(…)

Jednym z prostych ćwiczeń wzmacniającym poczucie uziemienia jest kucanie, zbliża ono bowiem człowieka do ziemi, bez potrzeby położenia się. Z łatwością przyjmują tę pozycję dzieci, jak i mieszkańcy krajów słabo rozwiniętych i ludy prymitywne. Większość ludzi naszego kręgu kolturowego nie potrafi ukucnąć, nie wywracając się przy tym do tyłu. Mogą utrzymać tę pozycję tylko przez krótką chwilę, podpierając się przy tym lub trzymając jakiejś podpory. Taka niezdolność spowodowana jest ogromnym napięciem, jakie większość ludzi ma w swoich udach, pośladkach (biodrach) i dolnym odcinku pleców. Ćwiczenie w kucaniu zalecas ię zwłaszcza ludziom mającym takie właśnie problemy.

(…)

Płaskostopie powoduje utrate sprężystości kroku. Zapadnięte podbicia oznaczają, żę stopy są niedoładowane energetycznie i przeciążone napięciem. Tendencję do płaskostopia mają ludzie z nadwagą, a także ci, którzy zmagają się z dużym obciążeniem fizycznym lub emocjonalnym. Wysokie podbicia natomiast spotykamy u osób o ptasich nogach. Ludzie tacy, zwykle wychowani przez niedostępne lub nieprzyjazne matki, czują się zmuszeni do utrzymywania się nad ziemią. Stanie lub chodzenie ze stopami zwróconymi na zewnątrz w kształcie litery V może być następstwem chronicznych napięć w mięśniach pośladkowych. Najczęściej powstaje ono w wyniku wczesnego treningu czystości powodująć „pupościsk” i chód w jodełkę.

(…)

Ponieważ bóle w plecach są bardzo powszechne, niektórzy utrzymują, że człowiek nigdy nie powinien był przyjąć pozycji pionowej. Gdyby jednak problemy te były wynikiem pomyłki natury, to wszyscy cierpielibyśmy na tę dolegliwość.

(…)

Rozważając kwestię wyprostowanej pozycji człowieka, warto powrócić do obrazu drzewa. Zdolność drzewa do zachowania pozycji stojącej zależy bardziej od siły jego korzeni niż sztywności jego struktury. Im sztywniejsza struktura drzewa, tym bardziej podatne jest ono na wyrwanie przez wiatr.

(…)

Obecne programy ćwiczenia sprawności fizycznej nie są nastawione na wzmocnienie wrażliwości ciała, lecz na eksploatowanie go, jak gdyby było maszyną. Produkują one w rezultacie ludzi, którzy nadają się tylko do startu w wyścigu życia. Przypuszczam, że jeśli dotarcie na szczyt stanowi dla kogoś cel życia, to współczesne programy rozwoju sprawnościowego mogą mu w tym pomóc. Jeśli jednak naszym celem jest radość z pełni życia, podniecenie wynikające z tego, że czujemy się częścią pulsującego wszechświata, oraz głebokie zadowolenie, że jest się osobą zarówno wdzięczną, jak i łaski pełną, to musimy zwrócić się gdzie indziej. Trudno jest zwolnić tempo, gdy świat pędzi koło nas. Trudno jest być uziemionym, gdy sama kultura jest nieugruntowana, gdy zaprzecza ona rzeczywistości i propaguje iluzję, że sukces stanowi wyższy stan istnienia, a ludzie którym się powiodło, żyją bogatszym i bardziej spełnionym życiem. Prawdziwe wartośći w życiu są mimo wszystko wartościami „przyziemnymi”: zdrowie, wdzięk, zadowolenie, przyjemność i miłość. Wartości te realizujemy tylko wtedy, gdy stoimy mocno na własnych nogach.

Staw żuchwowo - skroniowy i porażenie nerwu twarzowego
Przerwa w pracy gabinetu