blodef

Myśl z 22 lutego.

Czasem trafi się zdanie, które zapada gdzieś we mnie a potem drąży, wierci się i nie daje spokoju, każe pisać coś o sobie. Dziś padło takie: „czuję, że moja klatka piersiowa to rzeczywiście klatka”. A potem była rozmowa o osierdziu, jego współdziałaniu z klatką w ochronie serca przed uderzeniami, o wdechu, który nie umie odnaleźć wydechu i o brzuchu, który jest miejscem oddechu. Będzie więc o tym znów artykuł, ale najpierw pozwolę zdaniu się usadowić…

Dziękuję za dziś wszystkim, którzy byli.

Miód, ale tym razem nieco z innej strony.
Jako ciekawostka :-)