Moksa z innej perspektywy

O Moksie słów kilka – za dr. Z. Bronzem z Ośrodka Metod Naturalnych:

Moksa to zioła chińskie z rodziny chryzantem (Arthemisium moxae). Ich liście zbiera się w okresie letnim, zwykle w czerwcu, suszy naturalnie na słońcu, a następnie skrusza i rozciera w drewnianym moździerzu. Uzyskane drobiny przesiewa się przez sito uzyskując moksę w postaci waty. Następnie do waty moksy dodaje się szereg innych ziół, w tym również aromatycznych i najczęściej formuje się je w kształcie cygar. Receptura składu i proporcje tych ziół owiane były tajemnicą i przekazywano je z pokolenia na pokolenie. Obecnie recepturę Moksy znaleźć możemy w publikacji książkowej „Chinese Acupuncture and Moxibustion”.

Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej termopunktura z moksy: 
– poprawia krążenie energii życiowej Qi w meridianach
– wykonywana w stanach niedoboru energetycznego zwiększa zasób energii Qi
– zwiększa siły obronne organizmu, poprzez zwiększenie żerności fagocytów (krwinek białych) i podwyższenie aktywności przeciwciał i immunoglobulin
– działa regenerująco i odmładzająco
– przedłuża życie (osoby regularnie stosujące nagrzewanie moksą rzadziej chorują i dłużej żyją). 

Stymulacja termiczna akupunktów moksą działa nie tylko na poziomie zewnętrznym. Głębokie przenikanie ciepła przez skórę w głąb ciała znacznie zwiększa efektywność tej metody w porównaniu do innych tradycyjnych metod. Działanie moksy odbywa się na wszystkich trzech poziomach energii Qi, a mianowicie na poziomie skóry, tkanki podskórnej i mięśni – oddziałuje na meridiany i ich odgałęzienia, na poziomie pośrednim – na układ kostno-stawowo-więzadłowy i ścięgna oraz na poziomie głębokim – na narządy wewnętrzne. 

Wskazania do stosowania zabiegów przygrzewania moksą są bardzo szerokie i w zasadzie pokrywają się ze wskazaniami do akupunktury. Zaleca się wykonywać zabiegi głównie wtedy, gdy leczenie akupunkturą nie dało rezultatów. Moksa jest wskazana również u tych pacjentów, u których nie zaleca się stosowania akupunktury z uwagi na jej inwazyjność. Dotyczy to osób mocno wyczerpanych pychofizycznie, osłabionych i wychudzonych. Szczególnym wskazaniem do moksowania są stany depresyjne, bóle brzucha i żołądka, ostre i przewlekłe biegunki, zaparci, mięśniobóle i nerwobóle, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i stawów kończyn (np. ramion, kolan i bioder), gościec stawowy, reumatoidalne zapalenie stawów, zmiany zwyrodnieniowe stawów kręgosłupa oraz niektóre zmiany skórne, a przede wszystkim niska odporność organizmu oraz choroby obwodowych naczyń krwionośnych. 
Główne przeciwwskazania do zabiegów moksoterapii stanowią: choroby gorączkowe, ostre stany zapalne, świeże urazy, częstoskurcz, choroby psychiczne, ciąża. Bezwzględnie nie wykonuje się zabiegów w przypadku porażenia kończyn, a także w pobliżu żylaków, owrzodzeń i daleko posuniętych zmian skóry. Przeciwwskazaniem jest też utrwalone nadciśnienie tętnicze i przeszczepy narządowe. Przeciwwskazaniem przejściowym jest menstruacja.”

A teraz słowo ode mnie. Kiedy stosuję moksę i w jakiej formie?

Przede wszystkim „grzybki” mocowane na skórze za pomocą lepkiej podstawki. Tlące się, a nawet żarzące zioło generuje na tyle gorąca, by przenikać przez skórę, wprowadzać w nią dużą dawkę energii i stymulować nie tylko same akupunkty ale także po prostu struktury narządu ruchu – więzadła, przyczepy mięśni, ich brzuśce, powięzie itd. Efektywność tego zabiegu można czasem przyrównać do igłoterapii, choć domyślam się, że sam nieco naciągnąłem tu fakty:-). Gdybym miał bowiem wyliczyć skuteczność zabiegów miejscowych oddziałujących miejscowo i ogólnie pierwsze miejsce zajęłaby bez wątpienia igłoterapia właśnie. Potem grzybki moksy, cygara (czyli zabiegi grzewcze), krioterapia miejscowa oraz pozostałe.

Cygara ze zrolowanej moksy dają możliwość objęcia zabiegiem większej płaszczyzny. Wskazane przy napięciach chronicznych skóry, bólach pourazowych, napięciach mięśni z przemęczenia pozycja siedzącą itd

.

Igłoterapia
Borelioza a zaburzenia błędnika, cd.