Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /wp-includes/plugin.php on line 601

Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /wp-includes/plugin.php on line 601
Dlaczego warto rozciągać mięśnie przedramion? – Hikari – fizjoterapia

Dlaczego warto rozciągać mięśnie przedramion?

Znając cykl DLACZEGO WARTO ROZCIĄGAĆ, zapewne domyślacie sobie odpowiedź – no bo warto! I to oczywiście jest prawda. Należy się więc kilka słów wyjaśnienia.

Mięśnie przedramienia pełnią dwie podstawowe funkcje w stosunku do ręki i samego przedramienia: są zginaczami i prostownikami palców wraz z wielozadaniowym zestawem przywiedzenia, odwiedzenia oraz obwodzenia ręki w nadgarstku, jak i nawracają i odwracają przedramię (umożliwiają obrócenie strony dłoniowej ku górze oraz ku podłożu, co najwyraźniej widać przy zgiętym łokciu). Cała gama precyzyjnych ruchów palców, poczynając od nawlekania nici na igłę, po siłowy chwyt młota – to wszystko praca przedramion w połączeniu z mięsniami krótkimi ręki. 

O rękach było już. Piszę więc dalej o przedramionach.

Ręka ustawiona jest na przedramieniu swoim fundamentem, czyli nadgarstkiem pod pewnym kątem, co oznacza, iż w czasie jakiegokolwiek skurczu mięśni nią sterujących, dochodzi do generowania  siły ścinającej, zsuwającej nadgarstek oraz rękę dołokciowo. By zabezpieczyć nadgarstek przed „niszczącą” siłą skośną – dane nam są arcysilne więzadła nadgarstków. Potrafia one wiele znosić, ale w sytuacji przeciążenia, bardzo długo i żywo będą nam pamiętać złe traktowanie.

Jak wygląda więc synchroniczna praca mięśni przedramienia? Bardzo prosto, wbrew pozorom. Tu najwyraźniej chyba daje się zauważać harmonia pracy mięśni przeciwstawnych sobie, które muszą na tyle się porozumiewać, by płynnie sterować niezwykle wrażliwą końcówką roboczą, jaką jest ręka własnie. Aby doszło do wartościowego pod względem jakości i siły skurczu mięśni zamykających rękę (mięśnie „od spodu” przedramienia, mięśnie prostowniki (od strony grzbietowej, „z wierzchu”) muszą napiąć się tak, by dokonać rozciągnięcia zginaczy , a te wtedy dopiero mogą wykonać wartościową pracę. Podobnie rzecz się ma podczas odginania ręki ku górze: mięśnie zginacze „odpuszczając” ze swojego skurczu, pozwalają prostownikom działać.

Opisany powyżej mechanizm jest swojego rodzaju uproszczeniem spojrzenia na temat, ale pokazuje, jak ważna jest harmonia pracy pomiędzy tymi dwoma grupami. Płynność ich współpracy zależy oczywiście od ich elastyczności i rozciągliwości. By je zachować, mięśnie zarówno zginacze, jak i prostowniki, muszą dawać się biernie rozciągać bez oporu z ich strony.

Jakie następstwa niesie ze sobą nierozciągliwe przedramię?

Słabość chwytu, drżenie rąk, ciężkość rąk, niedomykalność ich, wrażenie sztywności palców, niemożności pracy w ruchach precyzyjnych, drętwienie palców – to tylko niektóre.

Długotrwałe utrzymywanie rąk w jednej pozycji, a czymże innym jest praca na klawiaturze, prowadzi w linii prostej do przykurczania mięśni przedramion oraz drażnienia ich przyczepów w okolicy łokcia. To znów potrafi wywołać tzw. łokcie tenististy lub golfisty, długotrwałe problemy bólowe, wyłączające nas wielokrotnie na całe tygodnie z możliwości sprawnej pracy rękami.

Warto przyjrzeć się elastyczności własnych rąk i przedramion. Mają nam służyć do końca naszych dni.

Drugą pozycje proponuje modyfikować zamykając rękę w pięść i dopiero wtedy przyciągać ją ku zgięciu. Z mojego doświadczenia wiem, iż jest to o wiele praktyczniejsze, choć technicznie może z początku dawać pewne problemy.

Na dobranoc...
Od poniedziałku 9 lipca ruszam ponownie, zapraszam serdecznie!
X