Dlaczego warto rozciągać mięsień dźwigacz łopatki?

To dziwny mięsień.

Niewielkie pasmo biegnące od wyrostków poprzecznych górnego kręgosłupa szyjnego (C1-C4) do kąta górnego łopatki. No i tyle. Ruchowo niewielka istotność — unosi łopatkę, a przez nią bark i pochyla głowę (ze skrętem). W sumie wszystko. Tu można skończyć. Ale…

Mięsień dźwigacz łopatki jest – tu może zaryzykuję wielki krzyk i krytykę – współpartnerem bioder zarówno w współtworzeniu łańcuchów patologicznych napięć, jak i zdrowienia, gdy takowego się podejmiemy. Po kolei jednak.

1. Napina się, gdy: unosimy zalęknione ramiona ku gorze, trwamy w złości tak długo,że gubimy prawidłowy stan bez niej, siedzimy godzinami przy biurku wysuwając i cofając bark obsługujący myszkę komputera, współtworzy nadmiernie naprężoną i odchyloną ku tyłowi głowę, wysuwamy glowę ku przodowi, wpatrując się godzinami w monior,

2. Współtworzy: zespoły bólowe górnej części szyi, bóle głowy tylnej części, przodu tudzież skroni jednostronnie, zespoły pseudolaryngologiczne objawiające się wrażeniem kluski w gardle, drapaniem, zatkaniem gardła, wrażeniem ciasnoty a także podrażnieniem śluzówki itd (bez obiektywnych powodów), dolegliwości objawiające się bólem oka ( wrażenie wypychania oka, drżenie powieki),

3. Współuczestniczy w tworzeniu i podtrzymuje stany napięciowe, czasem trwające długo, przechodzące w chroniczne, bóle okolicy żuchwy, aparatu żucia jako całości, a przez to komunikuje się z biodrami, będącymi w łączności odruchowej z żuchwą właśnie, bóle barku po swojej stronie, zespoły wegetatywne pochodzenia od górnej szyi.

Dźwigacz łopatki jest tzw. mięśniem wskaźnikowym dla połączenia c2/c3, które jest najważniejszym czynnościowo miejscem szyi. Łączy bowiem w sobie niepowtarzalność budowy i ruchliwości segmentów powyżej oraz przewidywalność i powtarzalność budowy i ruchomości segmentów poniżej. Do tego połączenia podpięte są od wewnątrz struktury opon rdzeniowych, no więc otwiera nam się tu w pełnej rozciągłości możliwość zaburzania pracy całościowej ciała. Mięsień współdziała innymi mięśniami boku i tyłu szyi (jak mostkowo-sutkowo-obojczykowym, kapturowym, pochyłymi) potrafiąc tworzyć tzw. „wdowi garb”, o którym kilka razy już na tym blogu wspomniałem.

Punkty kluczowe tego mięśnia (czy to maksymalnie bólowe czy tez spustowe) znajdują się na kącie górnym łopatki, są łatwe w odnajdywaniu a przez to otwarte do autoterapii. Uciskane, potrafią wywołać ból promieniujący ku szyi, barkowi, „ciśnienie” od wewnątrz oka, drętwienie ręki, palców, słabość kończyny itd. Warto sobie dać czasami pouciskać ten rejon, by choćby stwierdzić, czy napięcie tam już zdążyło dotrzeć czy jesteśmy od niego wolni. Wraz z pracą na samym mięśniu, warto przepracować chwilę na skórze porywającą ten mięsień i jego okolicę. W razie bólu efekt gwarantowany! Ulga…

 

Oczy a biodra??? Biodra, a oczy???
Jutrzejszy dzień jest pracującym w gabinecie