Dlaczego sztuczne stawy biodrowe się rozlatują???

Dostałem dziś do ręki artykuł z komentarzami dotyczącymi sztucznego stawu biodrowego. Jak zawsze – „ludzie różnie gadają”. Jedni chwalą, inni narzekają, jedni ach och ,że cudowne, inni wołają o pomstę do nieba. Dlaczego tak jest i co powoduje, iż stawy biodrowe są „odrzucane” przez organizm.

Trzeba najpierw wyliczyć przyczyny wszczepiania protezy stawu:

1. ból nie poddający się żadnym formom terapii (niezwykle rzadko),

2. życzenie pacjenta (wbrew pozorom dość częste), 

3. dużego stopnia zniszczenie biodra wskutek choroby reumatoidalnej bądź zmian zwyrodnieniowych oraz urazy czyli złamania szyjki kości udowej u osób starszych (najczęściej),

4. sugestia lekarska (bez statystyk ;-)),

5. inne.

Protezy biodra dzieli się na cementowe i bezcementowe czyli osadzane na cement (klej) lub po prostu osadzane w trzonie kości bez użycia żadnych dodatków.

Które lepsze? Nie mnie oceniać. Wszystko uzależnia się od stanu zdrowia pacjenta, wskazań itd. Ale idźmy dalej. Co z higieną protezy? Co stanowi o dbalości i jest w stanie wydłużyć życie takowej, nie narażając jej na złamanie (tak, tak) tudzież wykręcenie z trzpienia kości udowej?

Odpowiedzi jest kilka:

1. stan mięśni otaczających sztuczny staw,

2. stan stóp,

3. schorzenia dodatkowe.

I chyba tyle.

Ad1. Mięśnie krótkie biodra decydują o tym, jak swobodnie i płynnie zachodzi ruch rotacji do wewnątrz w stawie, czyli w fazie, kiedy noga (tu patrz – biodro) przenosi największe obciążenie. Jeśli mięśnie są wystarczająco elastyczne i wystarczająco mocne, zezwolą na ten ruch, płynnie go hamując (bo to jest ich rola w tym momencie) oraz kontrolując jego synchroniczny przebieg. Jeśli mięśnie są sztywne, pokurczone i nieelastyczne – ruch ten zostanie zahamowany na poziomie głowa protezy – panewka i organizm zostanie zmuszony do skompensowania sobie tego braku. Najbliższym miejscem, które się do tego nadaje, jest miejsce połączenia trzpienia protezy z kością. I nie ma to znaczenia, czy są one zespolone na klej czy nie. Siłą ruchu tułowia na nodze, bezwładnością masy ciałą w tym ruchu i „przełożeniem” tych sił na najsłabszy punkt, organizm sam sobie wykręci protezę z kości. Początkowo ją obluzuje, by wreszcie całkowicie ją usunąć. Ból i konieczność usunięcia z ciała protezy to dwa podstawowe efekty tego zjawiska. No więc mamy posprzątane…

Bywa także – i to jest niezwykle „widowiskowe” – że proteza ulega złamaniu podobnie, jak złamać można szyjkę kości udowej w tzw. złamaniu marszowym. Siłą mięśni biodra ścina się kość. Dokładnie to samo przytrafić się może metalowej konstrukcji stawu. Wszystko za sprawą nadmiernie obkurczanych na niej mięśni.

Świadomie nie wspominam tu już o nadmiernej masie ciała, bo to wydaje się oczywistą oczywistością: im więcej ważymy, tym więcej dźwigają biodra. Im więcej dźwigają, tym bardziej się męczą. Im bardziej się męczą, tym bardziej boli. A przy protezie – tym bardziej naraża protezę na wywichnięcie głowy z panewki… Dobry i mądry reżim dietetyczny ma tu swoją niezwykłą i nieocenioną rolę.

Ad2. Miękkość stopy i jej zdolność do dopasowania się do zmiennego kształtu podłoża oraz współpracy z ruszającym się biodrem to gwarant zdrowej protezy, o ile czynniki z pkt 1 nie są spełnione. Jeśli natomiast stopa ulega zesztywnieniu, jest nieplastyczna czyli nie umie pracować wydajnie na podłożu – mamy tu kolejny powód do poszukiwania miejsca, gdzie brakującą rotację przerzucić. I znów miejscem tym jest połączenie trzpienia protezy i trzonu kości udowej. Czyli uderzenie tym razem pochodzić będzie z dołu.

3. Tu z mechaniką najmniej mamy do czynienia, raczej z biochemią, która prowadzi do osłabienia struktury kości. Choroby ogólnoukładowe tkanki łącznej (reumatoidalne) oraz osteoporoza i zmiany nowotworzące to trzy grupy dodatków do dania pt. usuwanie sztucznego stawu biodrowego.

Co więc zalecać tym, którzy doszli do etapu decyzji o wszczepieniu sztucznego stawu?

Przede wszystkim dobrze przygotować mięśnie okolicy stawu oraz długie mięśnie uda: ich elastyczność decydować będzie o zdrowiu i trwałości Waszej protezy. O ile jest na to czas.

Odciążenie wszczepu poprzez kulę – choćby jedną – wskazane przez czas sugerowany przez lekarza operującego lub fizjoterapeutę, który zajmuje się Wami w procesie oswajania z nowością wszczepioną w Wasze ciało.

Zabiegi fizykalne – jeśli nie są przeciwskazane z przyczyn medycznych – jak najbardziej. Pole magnetyczne skupione na stymulowaniu gojenia się kości i oblewania jej wokoło elementow protezy – jak najbardziej.

Rynek pełen jest broszurek dla pacjentów informujących, co wolno, a czego nie powinno się robić ze sztucznym stawem. Raczej rozmawiajmy z zaufanym, niż oddawajmy się tym lekturom, z rzadka pisanym z głową, częściej na zlecenie firm. Powodzenia!

 

Co dzieje się z kręgosłupami w starszym wieku?
Dlaczego hałas szkodzi?