Czy człowiek jest dostosowany do pozycji pionowej?

Jest.

I nie ma co wymyślać argumentów twierdzących, że jest inaczej. Wiele razy słyszałem w rozmowach stwierdzenia, typu: „strzałka jest niepotrzebna”, ” kręgosłup nie jest przygotowany do pozycji pionowej” itd. No więc co zdanie, to głębszy dół…

Dlaczego tak sądzę? Odpowiedź tkwi w prostym słowie : ewolucja.

Ewolucja jest prostym procesem doboru i wyboru najcenniejszych cech, dzięki którym można realizować określone cele danego organizmu. Selekcja, której dokonuje Natura, jest w miarę bezwzględną kalkulacją, co warto a czego nie warto promować, jakie cechy organizmu są wartościowsze od pozostałych i dzięki czemu można dokonywać ekspansji gatunkowej. Swoiste ważenie za i przeciw, rachunek zysków i strat i mamy gotową odpowiedź, czy promowanie danej cechy jest czy nie jest dobre dla danego gatunku.

Człowiek jest istotą spionizowaną nie bez powodu. Rozwijający się mózg pozwolił (tu znów wkracza kalkulacja) wyczuć, czy ta dotychczas niespotykana pozycja pozwala na sobie skorzystać czy raczej stracić. Stojąc można więcej zobaczyć. Ale też być łatwiej zauważonym. Przy czym widząc więcej, łatwiej jest dobrać techniki polowania i ewentualnie ucieczki. Można więc kucnąć lub schować się za drzewo lub zamiast się chować – sprytniej atakować. I efekt tych rozważań wpływał stymulująco na rozwój mózgu, który znów mógł więcej i więcej analizować, szczegółowiej dociekać i uzyskiwać z otoczenia to, co teraz nazwalibyśmy feedbackiem, czyli prostą informację zwrotną. Opłacało się czy nie. I nawet, jeśli wytracono część grupy, która nie umiała korzystać z nowej pozycji – pozostali ci, którym gratyfikacja za nowe okazała się zadowalająca. I którzy uznali, iż pion jest opłacalny mimo wszystko. Przekazali tę informację pokoleniom dalej, by ostatecznie wpisać tę treść w łańcuch dna, dziedziczony do dziś i wyrażający się taką a nie inną formą ciała.

Kręgosłup człowieka jest doskonale przystosowany do pozycji pionowej i patrząc chłodnym okiem na tę konstrukcję stwierdzam, że jest wręcz tworem doskonałym. Wykształcił bowiem doskonale zdolność przenoszenia obciążeń osiowych, mimoosiowych oraz opanował do perfekcji posługiwanie się dynamiką własną. System dźwigni, buforów, cięgien napędzających oraz stabilizatorów poszczególnych składowych jest doskonałym przykładem wyselekcjonowanych szczegółowo osiągnięć ewolucji.

Podobnie rzecz się ma z miednicą, biodrami , stopami, kolanami czy ramionami, które tworząc się na przestrzeni epok, doprowadzone zostały do perfekcyjnej formy, dzięki której człowiek jako gatunek przeżył, opanował tak wiele i stał się swoistym władcą Ziemi.

A kwestia tego, czy i jak narząd ruchu się niszczy, to już całkowicie odrębny problem.

Ponieważ wszystko co żyje – niszczy się, ta słabość dotyczy także organizmu człowieka. A stopień niszczenia uzależniony jest od tak wielu czynników, iż nie sposób ująć je w jednym artykule chyba. Każdy ma świadomość zapewne różnorodności poszczególnych osobników. I wpływu przeróżnych czynników na ich trwałość. Od pożywienia poczynając, przez genetykę, nawyki ruchowe itd…ale nie o tym tu teraz.

Pozostawanie choćby przez kilka dni w pozycji nie-pionowej, wywołuje natychmiastową reakcję ze strony wszystkich systemów ciała: od krążeniowego poprzez system równowagi, ruchu, trawienia i oddechowy. Wszystko „siada” i wskaźniki tego spadku dają się wręcz wykazać badaniami obiektywnymi. Dlaczego? Bo jesteśmy stworzeni do pionu.

Natura n i e traciłaby czasu na selekcjonowanie cech, które miałby się okazać głupie czy niepotrzebne po prostu. Co miało zostać skasowane – zostało skasowane. Co miało przetrwać – przetrwało. A fakt, iż to coś musi teraz zetrzeć się z nowym stylem życia istoty ludzkiej świata „cywilizowanego” – pozycją siedzącą – pokazuje swoistą bezradność wobec tego stanu rzeczy. Natura po prostu nie nadąża za wymogami czasów, w których żyjemy i bezradnie rozkłada ręce. Nadal nagradza tych, którym bliżej do ruchu, niż do stołu biurowego, w pewnym sensie kiwając do tych drugich palcem, próbując ich pouczyć bólem tudzież innymi dysfunkcjami. Jako, że człowiek ma tę niemiłą cechę tłumaczenia samego siebie przed sobą lub poszukiwania winnych, wymyślono, że winnym naszych dolegliwości jest pozycja pionowa. Bo nie jest przystosowana do długotrwałego siedzenia. No bo nie jest… Pokrętna logika nie ma niestety racji bytu i sama sobie strzela gola.

Wracajmy więc do pionu tak często, jak to możliwe. Nasze ciało jest strukturą pionową w swojej naturze i do tego zostało stworzone, by w pionie żyć, biegać i polować (nawet jeśli w supermarkecie). Pionizatorzy wszystkich krajów – łączcie się 🙂

 

Najbliższa sobota, tj. 29 marca
Czy wiecie, że...